Transport
Tomek
Infolinia przewoźnika czynna całą dobę: rozkłady, bilety i reklamacje bez czekania na konsultanta.
- Podaje rozkłady jazdy i informacje o połączeniach
- Pomaga kupić, zmienić lub zwrócić bilet
- Przyjmuje reklamacje i zgłoszenia opóźnień
Transport
Infolinia przewoźnika czynna całą dobę: rozkłady, bilety i reklamacje bez czekania na konsultanta.
Kliknij przycisk rozmowy w prawym dolnym rogu i porozmawiaj z Tomkiem na żywo.
Każdy z nich rozmawia po polsku i obsługuje inny rodzaj zgłoszeń. Wybierz branżę w przełączniku wyżej albo otwórz stronę konkretnego asystenta, żeby porozmawiać z nim na żywo.
Transport
Infolinia przewoźnika czynna całą dobę: rozkłady, bilety i reklamacje bez czekania na konsultanta.
Medycyna
Rejestracja pacjentów przez telefon o każdej porze, bez sygnału zajętości.
Nieruchomości
Kwalifikacja leadów i umawianie prezentacji mieszkań.
Usługi & rezerwacje
Recepcja salonu i warsztatu: rezerwacje i przypomnienia także wtedy, gdy wszyscy mają zajęte ręce.
Administracja i urzędy
Infolinia urzędu czynna całą dobę: statusy spraw, dokumenty i właściwy wydział.
Asystent głosowy, nazywany też voicebotem albo agentem głosowym AI, to program, który odbiera telefony w imieniu firmy i rozmawia z klientem po polsku, zwykłym językiem. Umawia wizyty, odpowiada na powtarzalne pytania, przyjmuje zgłoszenia, a sprawy, których nie powinien załatwiać, przełącza do człowieka razem z notatką. Nie ma tu menu „wciśnij jedynkę”: klient po prostu mówi, w jakiej sprawie dzwoni.
Demo wyżej pokazuje, jak taka rozmowa wygląda, ale na przykładowych danych. W prawdziwej firmie agent jest podłączony do kalendarza, systemu zamówień albo bazy wiedzy i od pierwszego zdania mówi, że jest programem, bo od 2 sierpnia 2026 r. wymaga tego AI Act. Jak to działa od środka, opisujemy w tekście jak działa asystent głosowy, a pojęcia wyjaśnia słownik.
W serwisie jest 260 tekstów: opisy 86 branż, konkretne zastosowania, technika, poradniki, porównania i słownik. Najszybciej zacząć od pytania, czy voicebot w ogóle ma sens w twojej firmie.
Voicebot, czyli asystent głosowy AI, to program, który rozmawia z dzwoniącym przez telefon: rozumie mowę, odpowiada głosem i wykonuje konkretne zadania, na przykład umawia wizytę albo sprawdza status zamówienia. Pod spodem pracują trzy elementy, czyli rozpoznawanie mowy, model językowy i synteza mowy, a rozmowa idzie przez telefonię albo przeglądarkę. Odpowiedź powstaje na bieżąco, na podstawie tego, co dzwoniący właśnie powiedział.
IVR każe wybierać cyfry na klawiaturze („naciśnij 1, żeby zapytać o wizytę”), a voicebot słucha, co mówisz, i sam decyduje, dokąd skierować rozmowę. Dzwoniący nie musi znać struktury menu, wystarczy, że powie własnymi słowami, o co mu chodzi. Jeśli wybierasz między IVR, voicebotem a konsultantem, zacznij od pytania, w ilu różnych sprawach dzwonią twoi klienci: przy kilku powtarzalnych menu tonowe może wystarczyć.
Obecne systemy rozumieją potoczną polszczyznę, także odmianę przez przypadki, ale w mowie spontanicznej mylą się częściej niż przy czytanej. Gorzej radzą sobie z bardzo silną gwarą, rzadkimi nazwiskami albo słabym zasięgiem z komórki w terenie, dlatego dobry agent ma zaplanowane dopytanie, gdy czegoś nie dosłyszy. Mówienie do niego jak do automatu nic nie daje. Mów normalnie.
Nie, bo sprawy klientów bywają nietypowe albo wymagają decyzji. Voicebot dobrze przejmuje rozmowy powtarzalne: umawianie, status sprawy, godziny otwarcia, a trudniejsze albo emocjonalne od razu przekazuje człowiekowi. Próba zautomatyzowania wszystkiego kończy się klientami, którzy krążą między pytaniami bez odpowiedzi, więc granicę przekazania rozmowy człowiekowi wyznacz na początku, a nie po pierwszych skargach.
Ma zestaw reguł ustalonych jeszcze przy uruchomieniu: konkretne słowa i sytuacje, po których od razu przełącza. Do takich sygnałów należą prośba klienta, słowa alarmowe (choćby „zatrucie” albo „zalało”), spór o pieniądze i kolejne nieudane próby zrozumienia. Lepiej, żeby agent przełączył za wcześnie, niż żeby próbował załatwić coś, czego nie ogarnia.
Zależy, jak szybko dostają to, po co dzwonią. Jeśli agent od razu umówi wizytę albo poda status zamówienia, wiele osób nie ma nic przeciwko, bo chodzi im o załatwioną sprawę. Irytacja zaczyna się dopiero wtedy, gdy voicebot udaje człowieka albo kręci w kółko.